ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY - KREM DERMAVEEL

Jeśli dobrze pamiętacie, borykamy się z tym problemem od początku, o czym pisałam szczegółowo tu. Na szczęście nie przebiega u nas to typowo, Mila nie ma strupów. Od czasy do czasu jednak cholerstwo wraca.. Wyskoczy jej na zgięciach lub nóżkach swędząca czerwona plama.. Nie jest to teraz aż tak męczące jak kiedyś ale wkurza, bo:
  1. nie wiesz od czego przy dziecku, które jada wszystko
  2. nie wiesz, co odstawić..
  3. muszę wychłodzić maksymalnie pomieszczenie, w którym śpi, bo wysoka temperatura wzmacnia drapanie...
Wiem, że są mamy, których dzieci z AZS przeżywają koszmar. Maluszki drapią się niemal non stop a takiemu dziecku nie powiesz : Skarbie, nie drap się... Zakładasz więc niedrapki, smarujesz różnymi kremami, po których oczekujesz cudu. Najlepiej, by na dzień następny skóra wróciła do przysłowiowej pupy niemowlaka. Niestety tak to nie działa. Eliminujesz ze swojej diety wszystkie dobre rzeczy i zostaje kurczak, najlepiej eko, marchew od babci z ogródka i woda.. A gdy karmisz mlekiem modyfikowanym, musisz zmienić na jakieś HA, paskudne w smaku.. Poświęcasz się po to, by jemu było dobrze, by nie płakało, gdy drapie się do krwi.. Współczuję i życzę cierpliwości.



Dziś chciałabym podzielić się z Wami kremami Dermaveel. Mam ich 10 do rozdania. Wystarczy, że w komentarzu wpiszecie, dlaczego go chcecie. Tyle! Jeśli zgłoszeń będzie więcej niż 10, to zrobię losowanie.

Kilka słów o kremie Dermaveel.
Na pewno, kiedy trafiłyście do lekarza z AZS, prędzej czy później, zostały przepisanie dla dziecka sterydy. Ja unikam ich jak ognia... Staram się najpierw spróbować wszystkiego, co sterydów nie posiada. Taki jest Dermaveel.

Krem redukuje najważniejsze objawy AZS:
  1. świąd
  2. stan zapalny 
  3. suchość skóry
  4. wzmacnia i utrzymuje funkcję obronną skóry
Jesteśmy właśnie na etapie testowania, więc na pewno niebawem podzielimy się opinią o nim.
Krem ma bardzo fajny skład, co jest bardzo istotne przy pielęgnacji Malucha. Przede wszystkim nie zawiera parabenów, konserwantów i barwników.


36 komentarzy:

  1. My borykamy sie z nadmiernym rogowaceniem naskorka i zaden lekarz nie potrafi nam pomoc. sterydy i leki doustne nie poskutkowaly... :( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez poprosze, od wrzesnia chodzimy do zlobka i stan skory sie pogorszyl.

    OdpowiedzUsuń
  3. My też byśmy chcieli. Podobnie, od września żłobek i od razu stan gorszy. Kremu nie znam, więc chętnie wypróbuję, może będzie jakaś poprawa.
    pozdrawiam :-) Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. My również poprosimy, na suchą i swędzącą skórę...

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja się zgłaszam! Majka ma bardzo suchą skórę i drobne krosteczki na rączkach i nóżkach i wiesz co usłyszałam od naszego pediatry? że taka jej uroda :/ jakoś nie chce mi się wierzyć, że to nie ma innego podłoża. Chętnie wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My też chętnie. Waczymy od 2 tygodni z suchymi, czerwonymi plackami u Młodego. Na razie działam olejem kokosowym, ale tak nie bardzo... nie mam już pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również się zgłaszam, mam identyczny problem jak Jej cały świat. Lekarka Synka powiedziała dokładnie to samo, że taka jego uroda...(czyżby przychodnia w krakowie?;).
    Dlatego Dermaveel byłby dla nas jak znalazł:)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  8. My też chętnie przetestujemy - moja niespełna dwuletnia córeczka budzi się od kilku dni w nocy z płaczem, drapie ręce i nogi... nic nie pomaga:( Pozdrawiam, Justyna

    OdpowiedzUsuń
  9. Na AZS cierpimy dość mocno. Oczywiście sezonowo i skokami. Ostatni "wysyp" jest koszmarem i to co pomagało - już nie pomaga. Dlatego chętnie wypróbuję nowość - może pomoże?!
    Chętnie przesłałabym Ci zdjęcie....

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mamy ten problem. Niedawno robiliśmy badania alergiczne z krwi i nic nie wyszlo, a ostatnio stan skory sie pogorszył, mysle ze przez to ze zmienilam krem więc juz wrocilam do poprzedniego. Jeśli można poproszę o kremik.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam!
    Droga Pani.

    Razem z siostrą przetestowałyśmy już chyba wszystko... pisze razem z siostrą, bo Ona jako matka trzech pięknych, małych synów zmaga się z AZS od 3 lat... ja w tej walce towarzysze jej od samego początku, bo niestety nie wyrosłam z AZS, miałam je jako dziecko, potem dłuuuuuuuga przerwa i znów się pojawiło. Jednego dnia to ja biegnę to siostry z nowym kremem lub nową rewelacyjną poradą, innego dnia to Ona śpieszy do mnie. Uzupełniamy się i walczymy raz, jednak w tym wszystkim najważniejsze są Jej CHŁOPAKI. Ja jestem DUŻA ;) mam 25 lat, jakoś poradzę sobie, chociaż nie ukrywam, ze swędzące plamki nie są niczym przyjemnym i pochłaniają wiele mojej uwagi, ale to nic, dam radę, ale najgorsze jest to, że to samo odczuwają moi siostrzeńcy, owszem, są dni polepszenia, ale są tez dni zaostrzenia, wspominała Pani o cieple, że to właśnie ciepło wspomaga świąt, jest w tym dużo prawdy, w okresie wiosennym chłopcy czuli się o niebo lepiej, teraz w okresie grzewczym, kiedy moja siostra zmuszona jest ogrzewać mieszkano piecęm węglowym jest gorzej, szczególnie w nocy, plami pojawiają się częściej i są bardziej odczuwalne. Myślę i zawsze będę tak uważać, ze należy wypróbować każdy kolejny krem, nawet jeśli będzie podobny do 10 poprzednich, bo podobny to nie ten sam, skuteczność zawsze może być inna - jest duża szansa, ze lepsza ;) Będę wdzięczna wsparcie w tej formie ;)
    Pozdrawiam serdecznie.
    Po raz kolejny muszę to napisać przy okazji - Mila jest jak Anioł, jak Skarb!
    Tak miło tu się zagląda i marzy o podobnej rodzinie...
    Angelika, Wolsztyn

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też poproszę, cała moja rodzinka ma suchą skórę, ja już mam stwierdzone AZS, dzieci jeszcze nie są zdiagnozowane, ale będziemy testować :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja córcia cierpi na AZS odkąd skończyła pół roku. Nie może jeść wszystkiego. Najbardziej cierpi latem , wszystko ja swędzi. Drapie sie az do krwi. Masci pomagaja alejednak na krótko. Chcielibyśmy kremik. Pozdrawiamy mama julki

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm, my też zmagamy się z AZS- zauważyłam że problem nasila się jak nie ma słońca... może dziwnie to brzmi ale latem Iga miała lepszą skórę. Znowu zaczynamy testować nowe kremy- swego czasu zwykły Dermosan był dobry bo mega natłuszczał skórę, ale niestety skóra przyzwyczaja się do kosmetyków i nie działają jak na początku. Od alergologa dostała 3 maści sterydowe, ale błagam litości nie chcę sterydów dla dwulatki.
    Jeśli chcesz rozdać specyfik jesteśmy w kolejce:)

    Pozdrawiamy

    MAMUTKA IGUTKA

    OdpowiedzUsuń
  15. U mojego 2,5 letniego syna suche plamki pojawiają się od czasu do czasu. Radzimy sobie popularnymi emolientami, ale ostatnio doszło zaczerwienienie w zgięciach kolan i musieliśmy trafić do lekarza. Usłyszałam od niego słowa: nowość, dobre opinie, warto przetestować i na koniec pada "Dermaveel". A teraz czytam o nim u Ciebie i uśmiecham się myśląc, że może przy odrobinie szczęścia będzie nam dane go wypróbować ;)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  16. Też byłabym chętna. Od 10 lat choruje na luszczyce, niestety prócz sterydów ciężko znaleźć mi krem który choć trochę zalagodzi świad i zmniejszy stany zapalne. Może akurat ten by się sprawdził.. Poza tym mój 10 miesieczny synek dostaje suche plamki.. Nie jest to stwierdzone czy luszczyca czy np alergia... Myślę ze jemu jak mi taki krem by się przydał. Pozdrawiam.

    Ps serce mi pęka gdy pomyśle ze może odziedziczyc ta paskudna chorobę po mnie.

    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu-my też byśmy były chętne na ten kremik.;p Martynka ma od dłuższego czasu takie plamki suche ( różnej wielkości ) na nóżkach - udach, łydkach, czasami na ramionkach, kiedyś były i na boczkach plecków. Różne opinie słyszę od pediatrów. Że lepiej Sudokremem, bo wysusza. Potem że maścią bepanthenem ma nawilżyć. Jedno przeczy drugiemu, a one są, potem znikają i znowu są. Robią się z tego malutkie strupeczki...na szczęście malutkie tylko ! Nie wiem, czy ją to swędzi, bo jest mała i mi tego przecież nie powie. Na chwilę obecną używamy kremu bepanhen i myjemy skórę żelem kremem emolium. Na razie bez większych efektów. Daga

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo chętnie przygarniemy krem Dermaveel, choć nowość, jest nam już znany :) Pediatra poleciła stosowanie kremu u mojego synka, gdyż z racji na różne alergie ma problemy ze skórą, a pani dr nie chciała dawać nam sterydów. Krem jest genialny! Jednak stosowanie Dermaveel ma być długotrwałe, więc każda tubka jest dla nas na wagę złota :) Uśmiechamy się więc i zgłaszamy chęć :) Pozdrawiamy, Monika i Kuba.

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja się nie chwalę nawet ile środków wypróbowaliśmy. Moja mała od urodzenia jest atopikiem. I ciągle ma wahania. Raz jest ze skórką lepiej, raz gorzej. Ostatnio gorzej, tak źle nie było. Całe ciało ma w strupkach, szczególnie buzi żal. I kolejna wizyta u lekarza przed nami. O tym kremie jeszcze nie słyszałam. Liczę na poratowanie. Pozdrawiam mocno. Ela.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamma mia! Sterydow tez unikamy jak ognia.moja zosia ma azs od 3. Msca zycia .teraz ma 2 latka i 4 miesiace i wciaz jestesmy testerkami kremow wszelakich. Tego nie znamy chetnie poznamy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja Kluseczka cierpi na AZS od 3 mż. Lekarze bagatelizują chorobę a mi jako rodzicowi ciężko patrzeć jak moje dziecko cierpi. Chwila nieuwagi i niewielkie plamki na ciałku są rozdrapane i zaognione... Zła dieta? alergeny? Nie wiadomo co przyczynia się do tej choroby, bo można ją podciągnąć pod wszystko ,,, lub prawie wszystko... niestety. Dermokosmetyki, drogie jak diabli, trzeba testować na własnym dziecku i szukać tych najlepszych. Sterydów unikam również i oby udawało się to jak najdłużej :) mam nadzieję, że córka z tego wyrośnie... pozostaje szukać złotego środka. Pozdrawiam innych rodziców dzieci z AZS. Katarzyna K-P.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam problem ze skórą dłoni, zwłaszcza gdy na zewnątrz robi się chłodniej. Między palcami mam wręcz skórę malinowego koloru i faktury - do zadrapania. Chętnie wypróbuję, bo nie ukrywam, że kremy są drogie - a wolę wydawać pieniądze na przyjemności córki niż na swoje dolegliwości. A nóż krem poratuje moje dłonie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nasza rodzina boryka się ze skazą białkową, a za tym z azs już 3 miesiąc odtąd synek ukończył 5 tygodni, ale już zauważyliśmy uciążliwość tej choroby. Czerwone plamy na ciele, sucha i swędząca skóra, balsamy, nowe kremy ze sterydem, maści, olejki, probiotyk, krople, moja dieta, wizyty u lekarzy, nawracająca ciemieniucha...dużo tego jak na takie małe ciałko a niestety trzeba "eksperymentować" :( Teraz przyszła kolej na dermoveel. Myslę, ze ze wzgledu na skład warto spróbować. ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siedmiolatka właściwie od urodzenia boryka się z AZS, w testach niestety nic nie wychodzi, może juz nie jest najgorzej, ale niestety od jakichś dwóch lat atakuje jej głównie twarz, szyje i dłonie, rok temu były popękane do żywego. Chciałam jednak zapytać, czy próbowałaś kapać syna w krochmalu, ja tak robiłam, dla nas dobry był też balsam z SVR z ogórecznikiem, owszem tani nie był ale bardzo wydajny, jak córa podrosła to zaczęłam jej dawać olej z nasion ogórecznika na łyżeczce. Oprócz kąpieli w krochmalu, kąpałam jeszcze w siemieniu, ranki przemywałam nadmanganianem potasu..chyba stare babcine sposoby u nas się sprawdzały. Nie wiem czy słyszałaś o odżywianiu się wg Pięciu Przemian, możesz poczytać, są mamy, które w ten sposób wyciągnęły dzieci z ciężkiego AZS i innych chorób, bazując na książkach Anny Ciesielskiej. Możesz też poczytać o Bożenie Kropce dietetyk i jej metodach, my chyba w końcu się do niej wybierzemy..., zaliczyliśmy też Bonifratrów w Krakowie od których dostaliśmy maść z oczarem na te swędzenia. Zauważyłam, ze jednak od późnej jesieni zaczynają się kłopoty ze skórą, teraz też walczymy... Pozdrawiam i życzę cierpliwości i wytrwałości a małemu zdrowia, Ola. Jeśli mogłabym jakoś pomóc, to proszę pisać ola.blu@wp.pl

      Usuń
  24. Nasza rodzina boryka się ze skazą białkową, a za tym z azs już 3 miesiąc odtąd synek ukończył 5 tygodni, ale już zauważyliśmy uciążliwość tej choroby. Czerwone plamy na ciele, sucha i swędząca skóra, balsamy, nowe kremy ze sterydem, maści, olejki, probiotyk, krople, moja dieta, wizyty u lekarzy, nawracająca ciemieniucha...dużo tego jak na takie małe ciałko a niestety trzeba "eksperymentować" :( Teraz przyszła kolej na dermoveel. Myslę, ze ze wzgledu na skład warto spróbować. ,

    OdpowiedzUsuń
  25. Nasza rodzina boryka się ze skazą białkową, a za tym z azs już 3 miesiąc odtąd synek ukończył 5 tygodni, ale już zauważyliśmy uciążliwość tej choroby. Czerwone plamy na ciele, sucha i swędząca skóra, balsamy, nowe kremy ze sterydem, maści, olejki, probiotyk, krople, moja dieta, wizyty u lekarzy, nawracająca ciemieniucha...dużo tego jak na takie małe ciałko a niestety trzeba "eksperymentować" :( Teraz przyszła kolej na dermoveel. Myslę, ze ze wzgledu na skład warto spróbować. ,

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy można się spodziewać wyników rozdania?

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój wnusio jest atopikiem od urodzenia oboje rodzice mają skazę białkową no i dostał to w prezencie :(
    okresowo dobrze działał Protopic 0,03 % / sterydy też już były / ostatnio kupiłam Aderma exomega krem do buzi
    bo liszaje się robią jak kontynenty na globusie . Bardzo chętnie wypróbuję coś innego

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam serdecznie mam dwu miesięczną córeczkę u której zauważyłam na kolankach oraz na łokciach plamy przysuszone i zarazem zaczerwienione :( przerażona poszłam do lekarza i pani doktor stwierdziła atopowe zapalenie skóry oraz zaleciła smarowanie maścią ;Dermaveel Więc gdy jest możliwość przysłania mi takiej maści i nie jest za późno to bardzo poproszę bedziemy bardzo wdzięczni :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. No cóż, stosowałem już różne preparaty, także ten wskazany w artykule, jednak muszę przyznać, że ulgę przyniosły mi dopiero emulsje od Emolium (http://emolium.pl/). Nie chcę robić tu reklamy, ale uważam, że to naprawdę solidne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy Dermoveel można bezpiecznie stosować na twarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Jestem mamą dwóch synów jeden 4,5 lat a drugi 2,5 miesiąca. O maści dermveel dowiedziałam się w szpitalu od pani ordynator oddziału dziecięcego i otrzymałam ową próbkę. Muszę potwierdzić rewelacyjne działanie tej maści u młodszego syna, u którego wystąpiła wysypka po podobno zjedzeniu przeze mnie żółtego sera. Wysypka wystąpiła tylko na twarzy małego. Widoczne polepszenie było już po trzech dniach smarowania 3 razy dziennie i używam jej do tej pory.

      Usuń