Dobry film, ciekawy poradnik....

Jak tylko się potwierdziło, że jestem w ciąży, kupiłam w Empiku książkę "W oczekiwaniu na dziecko" Heidi Murkoff i Sharon Mazel. Zakup uważam za udany. Chciałoby się przeczytać ją jednym tchem ale postanowiłam się nią delektować. W każdą sobotę zaczynam nowy tydzień ciąży i z tym też wiąże się rytuał. Na rożnych portalach czytam, co będzie się działo w kolejnym tygodniu. Tak samo mam z tą książką. Książkę czytam co miesiąc :-)
Można w niej znaleźć odpowiedź praktycznie na każde pytanie. Poza tym odpowiedzi są proste, czasami śmieszne i przede wszystkim babskie. Nikt nie ubiera zdań w medyczne określenia itp. Wytłumaczone "jak krowie na rowie"...  Zatem polecam szczerze!



Ostatnio mam sporo wolnego czasu, przypominam: jestem na L4... Nadrobiłam kilka pozycji w kinie. Kiedy moja przyjaciółka miała wolne, poszłyśmy obie na film "Jak urodzić i nie zwariować". Jest to komedia napisana na podstawie wyżej wymienionej książki. Świetna obsada: Jennifer Lopez, Cameron Diaz... i inni. Generalnie bardzo fajnie dobrane towarzystwo.

www.filmweb.pl


Ja dość często się wzruszam, a będąc w ciąży jeszcze szybciej, zatem film dostarczył mi sporo ciepłych emocji. Scena z ojcami idącymi na spacer ze swoimi dzieciakami GENIALNA! Oczywiście wyobrażałam sobie wśród nich mojego Kotka...!

FilM to splatające się ze sobą historie 5 par, które przygotowują się do bycia rodzicami. Historie przedstawione są w różny sposób. Nie zawsze jest kolorowo. Jest śmiesznie, wzruszająco i ciekawie


Milunia, mama zaczyna III ostatni trymestr ciąży i jednocześnie 7 miesiąc. Dokładniej zaczynam 28 tydzień ciąży... Nabierasz coraz wiecej ciałka. To dobrze, bo ja też :-0

6 komentarzy:

  1. Mam podobnie z czytaniem o każdym tygodniu ciąży, z tym, że u mnie wypada w niedzielę :))
    Jejku, 3 trymestr! Powiedz, nie boisz się troszkę tego wszystkiego? No wiesz, porodu i tego co będzie później? Ja ostatnio mam coraz częściej momenty, że myślę o porodzie. Czas leci tak szybko..

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, ze sie boja. Czasami jak Mila sie rusza, to zdaje sobie sprawę z tego, ze ona naprawdę tam jest. W tym roku wigilię przecież spędzamy we troje:-)
    Boje sie porodu, tego, ze dlugo bedzie trwał i bedzie bardzo bolesny. Staram sie myśleć wyłącznie pozytywnie :-) A Ty? Na kiedy masz termin..?

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba wszystkie to przechodzimy, z jednej strony chciałabym, aby to było już, a z drugiej boję się myśleć.
    Termin z OM mam na 19.11, także jeszcze trochę zostało na oswojenie się z myślą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze planuję wybrać się na ten film, ale u mnie jeszcze nie grają:(!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też oglądałam film, podobała mi się scena przedstawianych tam porodów :) każdy był inny, tak jak jest w rzeczywistości. Ja swój poród przyrównała bym do porodu Cameron Diaz w tym filmie :) A co do literatury to w późniejszej przyszłości polecam Pierwszy rok życia dziecka również wyżej wymienionej autorki :)

      Usuń