Wycięcie migdała w Kajetanach

Wraz z rozpoczęciem przedszkola u Mili pojawił się permanentny katar, chrapanie, spanie z otwartą buzią. Tłumaczyłam to sobie dużą ilością wirusów ale gdy po dwóch miesiącach zdałam sobie sprawę z tego, że katar jest non stop, pediatra zalecił nam wizytę u laryngologa. 
Na tej wizycie odbyło się standardowe badanie jamy ustnej. Jako, że Mila miała skończone 3 lata, doktor nie chciała sprawdzać migdałów inwazyjnie tylko dała nam skierowanie na RTG. Często dzieci się wiercą przy próbie zdjęcia. Na szczęście Mila stała spokojnie i dzięki temu dowiedzieliśmy się o przerośniętym migdale i niedrożności dróg oddechowych w 80%. 
Istnieje wiele opinii na temat wycinania. U niektórych dzieci się nie zaleca. Poza tym wszytko zależy od tego, jak bardzo ten przerośnięty migdał przeszkadza dziecku.  Bowiem do 7 roku migdał powinien się zmniejszyć. Wiadome jest także, że odpowiada on za odporność u dziecka. 
Mila nie jest chorowitym dzieckiem. Nie ukrywam, że dumna byłam, kiedy laryngolog pochwaliła mnie za karmienie piersią. Zbudowało to u niej wysoką odporność. Dzięki temu mało chorowała. Przypominam, że od stycznie br. skończyłyśmy przygodę z KP.
Dlaczego musiałyśmy wyciąć 3 migdał?:
1. Oddychanie przez buzie, chrapanie 
2. Organizm przez niego źle się dotleniał
3. Organizm był mniej wydolny
4. Nieustanny katar
5. Wada zgryzu (u nas nie nastąpiła)
6. Ciężki oddech
7. Płyn w prawym uchu, który mógł spowodować niedosłuch.
Wizytę w Kajetanach mieliśmy wyznaczoną na początek lutego. Tam zbadano ją jeszcze raz, by potwierdzić wcześniejszą diagnozę. 

Termin otrzymaliśmy dość szybko, bo na 17.czerwca. To dobry termin ze względu na mniejsze ryzyko wirusowe.  Dzień przed szybkie badania, m.in. Konsultacja anestezjologiczna i badanie słuchu. Wcześniej musieliśmy jeszcze sami na własną rękę wykonać:
1. Grupę krwi 
2. Morfologię
3. APTT
4. INR

Dzień operacji dla nas był nerwowy, głównie ze względu na pierwszą w życiu narkozę. Zaletą było to, że mogłam być z Milą do samego jej uśpienia. Narkozę zresztą podawałam sama poprzez inhalację. Mila odpłynęła więc na moich rękach. Dziwne uczucie, łza się zakręciła i opanował mnie strach. 
Operacja trwała około 40minut. Zostałam zaproszona do sali pooperacyjnej i zostałyśmy tam do momentu wybudzenia. Milka była lekko wystraszona. Spała potem jeszcze 1,5h po czym miałyśmy wstać i chodzić oraz musiała pić dużo wody. Była lekko pijana ale z minuty na minuty coraz bardziej była rozbiegana. 
Nie było bólu, płaczu .. Cały czas była radosna. W Kajetanach dzieci zostają jedną dobę na obserwacji. Łóżka są dość szerokie, więc spałyśmy razem. Około 10-tej dnia następnego wypis i do domu :-)
Zaleceniem był antybiotyk przez tydzień, mniejszy wysiłek niż zwykle. Po tygodniu kontrola, na której sprawdzano czy jest wszystko ok. I jest!
Co mnie zaskoczyło?
Na pewno lekko zmieniła jej się barwa głosu. Nie mówi nosowo. Przez pierwsze dni sprawdzałam czy oddycha, bo przestała chrapać. Coś pięknego. Poza tym coś czego nie byłam świadoma - Mila w pełni odzyskała zapach. Przy koszeniu trawy odkryła jak ona pięknie pachnie. To było dla mnie bardzo wzruszające. Z mocno przerośniętym migdałem jest tak, że może on w znacznym stopniu pogorszyć słuch dziecka. Mila w prawym uchu miała nagromadzony płyn, wiec ma założony dren wielkości szpilki głęboko w uchu. Jest on niewidoczny, nie przeszkadza i wypadnie sam. Niestety nie możemy jej zamoczyć tego ucha ale najważniejsze, że jesteśmy już po wszystkim. 
Dziękuję wszystkim za kciuki i za polecenie właśnie kliniki w Kajetanach. Jedyny minus jest taki, że bardzo ciężko z nimi się skontaktować. Telefonicznie jest to awykonalne a mailowo trwa to bardzo długo. Jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki. Mila wspomina klinikę jak przygodę. Czasami jeszcze chce jechać tam na obiad :-)



9 komentarzy:

  1. Dziękuje za ten wpis. Teraz jestem pewna,że i moją Tolę powinnam zapisać na ten zabieg. Mamy większość "objawów" mimo wielu wizyt u laryngologów w dwóch różnych miastach każdy ostatecznie powiedział "to Pani decyzja. No możemy wyciąć..." Tola chrapie, furczy nocą, śpi z otwartą buzią non stop,a i z uszami mamy nawracający problem. Teraz wiem,że nie ma sensu czekać dłużej. Wracamy z wakacji i działam w tym kierunku, dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Wam pomógł i trzymam kciuki :*

      Usuń
  2. My po takim zabiegu w grudniu zeszłego roku. Migdał był wielkości śliwki. Lena ma założone dreny. I czekamy na termin usunięcia. Niestety nie wypadły. Czeka nas kolejna narkoza. Pozdrawiamy was😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam powiedziano, że moze być nawet ponad rok a nawet dwa lata. W Kajetanach?

      Usuń
  3. Obecnie przyjmuje się, że dren powinien wypaść w ciągu dwóch lat...takie mam info na świeżo po wizycie laryngologa. Dostałam też zezwolenie na pływanie (co mnie bardzo cieszy, bo basen uwielbiamy wszyscy :))...tyle że korki do uszu, czepek na uczy i nie nurkować ;)
    Moja po wycięciu migdała zaczęła natychmiast mega wyraźnie mówić i wymawiać wszystkie głoski, włącznie z "r"...każdy to natychmiast zauważał, mimo że nie miała wcześniej żadnych kłopotów z mową. Kwestia tego, że zaczęła chyba lepiej słyszeć dźwięki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę a my z moim 4 latkiem czekaliśmy ponad rok na zabieg, po drodze zaliczając szereg infekcji, włącznie z zapaleniem płuc leczonym w szpitalu :( i niestety muszę się pożalić na dezinformację - to nie tylko moja opinia, ale również mam, z którymi byliśmy w sali, nic nie można się dowiedzieć, począwszy od rejestracji (no nie każdy wie, jak dostać sie tam do szpitala czy na wizytę...), potem w dniu zabiegu też nic nam nie powiedziano, o której on będzie, podobnie z wypisem.. a doświadczenia mam świeże, bo sprzed ponad tygodnia. pozdrawiam, czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam całego bloga wczoraj wieczorem,znalazłam go w poszukiwaniu daty imienin mojej 10cio dniowej wnusi Mili.Czuję się jak Wasz domownik,dzięki za te fajne godziny i trochę zarwaną noc.Mila jest świetnym dzieckiem i cała Wasza rodzinka jest super,życzę samych radosnych dni i oby córcia zaskakiwała Was tylko pozytywnie,zdrówka i pomyślności.Mila obchodzi tylko urodziny ?Do miłego,będę tu zaglądać,bo polubiłam tą Waszą córcię.Babcia Mili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło. Te słowa to miód na moje serce. Dziękujemy

      Usuń
    2. Tak. Obchodzi urodziny. O imieninach zapomniałam :)

      Usuń