Złość !

Przedwczoraj byłam w pracy.. Wpadam tam od czasu do czasu, bo lubię.. W mojej grupie są fajne dziewczyny, z którymi dobrze się rozumiemy.. Rozmawiamy i chodzimy na obiad:-) Przedwczoraj zjadłam jajko, puree oraz mizerię i doprawiłam jeszcze naleśnikiem ze śmietaną :-) Ale nie o tym chciałam, więc już piszę, co mi na sercu leży.

Nie znoszę jak ktoś odmawia komuś prawa do własnego wyboru.. Nie chodzi tu może o odmowę, bo nikt takiego prawa nie ma ale o lekceważenie Twoich argumentów albo co gorsza wysłuchiwanie ich z ironicznym uśmiechem na twarzy z napisem na czole "co Ty możesz o tym wiedzieć"..
Ale do rzeczy. Owszem, ja nic nie wiem o porodzie, jak wygląda, jaki to ból, uczucie itp. Tak samo nie mam pojęcia o cesarskim cięciu. Nie powiem teraz co jest lepsze, bo musiałabym przejść zarówno taki i taki poród. Od zawsze uważałam, że jak będę w ciąży, to zdecyduję się na cc ale jak tylko w nią zaszłam, stwierdziłam, że spróbuje naturalnie. I tak też wczoraj odpowiedziałam na pytanie jednej Pani u nas w biurze, na co ona, która miała cc, że bez sensu, że po co, dlaczego chcę tak cierpieć i się męczyć kilkanaście godzin, skoro można inaczej, łatwiej, prościej i bez bólu. A co ona może wiedzieć o tym bólu, zapytałam, skoro go nie przeżyła? Bo słyszała i czytała... Odrzekła.. Zagotowałam się! Nikt nie ma prawa narzucać komuś swoich decyzji. I co gorsza krytykować za podjęcie innej. 

Ja nie jestem zagorzałą fanką jednego czy drugiego rozwiązania.. Uważam, że każda z nas podejmie słuszną dla siebie i dziecka decyzję.. Skoro jest wybór, to dlaczego z niego nie skorzystać? Być może za tydzień zmienię zdanie i będę błagać swojego doktorka o cc i na szczęście MOGĘ a nie MUSZĘ, bo jakaś "doświadczona" tak mi powiedziała..

Jeśli kiedyś przeczytasz to wszystko Miluniu, to pamiętaj Kochanie, że to Ty decydujesz o sobie.. Nikt inny:-) 

I żeby było jasne, ja ogromnie cenię sobie  rady i wyciągam z nich wnioski dla siebie i uważnie słucham moje wszystkie koleżanki, które urodziły już dziecko ale to co zrobiła przedwczoraj pewna Pani w pracy nie było radą ale w pewnym sensie stwierdzeniem, że moje podejście do porodu naturalnego jest bez sensu, bo według niej niepotrzebnie skazuje siebie na taaaaaaaaki ból i cierpienie..

A co Wy o tym myślicie?

www.emaluszki.pl



33 komentarze:

  1. W stanach cc jest stosowana w ostateczności... nie wiem jak jest w innych krajach, ale to rozwiązanie stosuje się przy zdecydowanych wskazaniach lekarskich lub przy zagrożeniu życia matki lub dziecka. Z jednej strony cieszę się, że w Polsce jest możliwość wyboru, ale nikt nie powinien narzucać innym swojego zdania o tym czy to dobre czy złe. Nie spotkasz położnej, która poleciłaby cc! Jedyne co mówią to to, że matka podejmuje najlepsze rozwiązanie dla siebie i dziecka jest to jej indywidualny wybór. Ja kobiety rodzące naturalnie uważam za bohaterskie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zapytałam położna w szkole rodzenia jak rodziła swoje dziecko i odparla: oczywiście ze naturalnie. Czyli rzeczywiscie tak jest:-) Povzekamy i zobaczymy jak Milunia przyjdzie na swiat.. Bede słuchać sie lekarza:-)

      Usuń
    2. Dla mnie poród naturalny był wspaniałym przeżyciem ! Byłam bardzo młoda matka a jednak bez problemu dałam radę ! :) Wiem ze ty tez dasz radę ! Jestem tego pewna ! :) trzymam kciuki za szybki poród !

      Usuń
  2. i jeszcze jedno, nie denerwuj się, bo Mila będzie miała zmarszczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko napisałam tego posta, to mi przeszło:-)

      Usuń
  3. Ooo kochana takich dobrych rad też się już zdążyliśmy z mężem nasłuchać. Mam podobnie jak Ty, z chęcią słucham i radzę się w kwestiach, o których nie mam pojęcia, ale nie lubię narzucania mi woli. Jedna z koleżanek po tym jak nie skorzystałam z jej rad przy wyborze wózka (a właściwie nie zdecydowałam się na polecany przez nią) tak na nas najechała do wspólnego znajomego, że naprawdę było mi ogromnie przykro.
    To mnie utwierdziło w przekonaniu, że do wszystkiego muszę podchodzić ostrożniej.
    Poród jest bardzo indywidualną sprawą, wiadomo, że są różne wskazania lekarskie. Kiedyś też mi się wydawało, że cc, bo szybko i z głowy. Będąc w ciąży poczytałam, że w tym przypadku ból też występuje, że rana czasem się nie goi.Jednym słowem różnie bywa.
    Teraz chcę sn, ale za to ze znieczuleniem. Nie wiem jak bardzo boli, mogę się tylko domyślać, ale jest to przecież ból celowy.
    Bardzo natomiast boję się o moje dziecko podczas porodu, chciałabym, żeby dla niego było to jak najmniej trudne przeżycie. A jeśli zajdzie taka potrzeba, że cc to nawet słowem się nie zająknę.
    Olej te "dobre" rady, nawet sobie nimi głowy nie zawracaj, rób jak Ci serce dyktuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja sie często łapie na tym, ze sama nie wiem czego chcę. Moj mąż chciałby CC ale juz sie oswoił z myślą o SN. On zwyczajnie nie chciałby abym sie meczyla

      Usuń
  4. Nie wiem, jest to wybór każdej z Matek. Niekoniecznie przecież Dziecko musi się rodzić kilkanaście godzin. Poza tym gdyby jego życiu lub Matki zagrażało niebezpieczeństwo to lekarze zapewne przeszli by na CC. A takie rady wyczytane z gazet to można między bajki wkładać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie.. Miejmy nadzieje, ze porod potrwa dosłownie chwilke:-)

      Usuń
  5. Jak nie byłam w ciąży, to uważałam, że będę rodzić tylko przez cc. mała blizna, bez cierpienia i po sprawie.
    W ciąży wszystko mi się odmieniło, pragnę urodzić naturalnie i narazie nic nie stoi na przeszkodzie!
    Nie chcę się bezsensownie operować, jeśli nie ma takiej potrzeby!
    Co do "złotych rad" innych, tych "najmądrzejszych" to zaczęłam ignorować lub odpowiadać im "tak tak, masz racje". Szkoda moich nerwów i serwować stresy mojemu bobasowi w brzuchu, zwłaszcza, że to są osoby zazwyczaj bezdyskusyjnie przekonane o swojej racji:)
    W ciąży do mnie doszło, że jesteśmy ssakami, więc będę karmić piersią tak długo jak tylko się da, że będę spać i wylegiwać się z moim bobasem , bo tego pragnę, że będę je tulić, nosić ile zechcemy i urodzę je tak jak natura nam wymyśliła, bo najszybciej się wówczas wyliżę;)
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zadziwiające jak kobieta zmienia zdanie. Ja miałam to samo. Kolejny raz sie utwierdzam w przekonaniu, ze nie ma co gdybac

      Usuń
  6. ...co nie zmienia faktu, że liczę na szybki, bezbolesny i ogólnie łaskawy poród :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tego sie trzymamy.. Nasz porod bedzie szybki i bezpolesny:-)

      Usuń
  7. Zawsze możesz spróbowac naturalnie. Dla mnie cesarka to ostatecznosc. Chociaz to będzie mój pierwszy poród to chcę żeby był jak najbardziej naturalny ( bez zzo, nawet bez oxy). Jestem z zawodu logopedą i terapeutą SI i jednym z pierwszych pytań jakie zadaję rodzicom podczas wywiadu jest właśnie poród. Nie będę się rozpisywac o minusach cc dla dziecka. Gdyby Matka Natura chciała żebyśmy rodziły "przez brzuch" to by nam tam wstawiła taki malutki suwaczek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bede czekała na relacje:-) U Ciebie przecież juz za chwile:-) wszystko bedzie dobrze:-)

      Usuń
    2. też nie zamierzam brac zzo, co o oxy- to mam nadzieje, że będzie rozwarcie dobre- jeśli nie, to chyba nie będzie wyjscia:(
      ale wolałabym nie mieć podawanej:(

      Usuń
  8. Ja jestem zdania , że jeśli jest możliwość aby urodzić naturalnie to trzeba z tego skorzystać. Wiadomo jeśli są jakieś komplikacje zagrażające maleństwu i mamie to wtedy cc jest nie zastąpione. Ja moje bliźniaki chciałabym urodzić naturalnie jeśli tylko lekarz i natura mi na to pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie dobrze:-) Chłopaki sobie poradzą:-) jak tylko mi lekarz powie CC, to wcale sie nie zmartwie:-) ale jak mi powie, ze dam Radę naturalnie, to bede szczęśliwa:)

      Usuń
    2. Dobre podejście popieram w 100%:)

      Usuń
  9. Hmm... odkąd planowałam bycie mamą, "marzyłam" o porodzie naturalnym.
    Ale tak jesteśmy stworzone, że maluch naturalnie wyskakuje na świat taką a nie inną drogą...
    Gdy wyobrażam sobie poród to hahaha... widzę w myślach ten pierwszy etap :) gdy dostaję pierwszych skurczy ;)) i jeden z ostatnich gdy trzymam w ramionach maleństwo... Etap bólu :) wycinam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba podświadomie wykazujemy te gorsze momenty. Doświadczone mamy mówią, ze po SN tez wspominają juz to co najpiękniejsze. Owszem, boli, ale na szczęście przestaje:-)

      Usuń
  10. Ja byłam dosyć "pozytywnie" nastawiona do cesarki mniej więcej do momentu gdy lekarz zaczął mnie ostrzegać, że w moim przypadku tak właśnie może się skończyć poród. Taka przekora ;)
    Teraz zdecydowanie wolałabym urodzić naturalnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana. Jak trzeba to trzeba:-) Przecież CC tez ma swoje plusy:-)

      Usuń
  11. Ja chcę rodzić naturalnie. Jak sama nazwa mówi: natura tak zdecydowała, w taki sposób rodzi się dzieci. Tak rodziły całe pokolenia kobiet i znosiły to. Ja chcę się sprawdzić, chce później czuć się z siebie dumna, bo byłam silna i dałam radę. Oczywiście, może zdarzyć się tak, że będę musiała mieć cc, są sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu albo matki albo dziecka i wówczas należy dziękować rozwojowi medycyny za cc.
    W życiu jednak nie zdecydowałabym się na cc tylko ze względu na to, że chcę chronić siebie i nie czuć bólu. Ale jednocześnie nie krytykuję tu kobiet, które wybierają takie rozwiązanie, bo np. mają niski próg bólu.
    Ja zdecydowanie bardziej boję się rany po cc, która nie zawsze musi się szybko goić i może mi utrudniać zajmowanie się dzieckiem. Porodu naturalnego nie boję się ani trochę.
    Moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:) Jeśli moja Mila będzie rosła w takim tempie jak teraz, to CC nieuniknione.

      Usuń
  12. Ty wiesz co dla ciebie najlepsze i tego się trzymaj :)
    A z tą wolnością wyboru różnie bywa, teoretycznie cesarki bez wskazań medycznych żaden lekarz nie zrobi... a w praktyce często decydują pieniądze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli na życzenie to pewnie tylko za kasę. :-(

      Usuń
  13. Przed moim porodem też mi mówili, że cc nie boli. Nie mogłam ze względów zdrowotnych rodzić i miałam cesarkę. Oczywiście nie boli poród ale nikt nie powiedział, że 12 godzinne leżenie bez ruchu i potem wstawanie to taka masakra. Ani naturalny poród ani cesarka nie są bezbolesne, ale uśmiech dziecka łagodzi wszystko. Powodzenia. Pozdrawiam i zapraszam do swojego bloga na Candy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie i wypowiedz. Zaraz zajrze:-)

      Usuń
  14. Ja jestem za naturalnym porodem . Ale czasami trzeba zdecydować się na cc dla dobra dziecka .
    Aniu , nie denerwuj się to jest Twój wybór .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo chciałam naturalnego porodu ale niestety były komplikacje i skończyło się cc .. straszne to było przez tydzień po ledwo co się poruszałam , prawie każdy ruch sprawiał ból . byłam załamana i non stop płakałam z bezradności nad sobą , nie mogąc sprawnie zajmować się małym.. ale wiadomo każdy ma prawo do własnej decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za obszerna odp. Ja zdecydowałam, ze zrobię to, co powie lekarz:)

      Usuń
  16. Ja jestem po cesarce i nie polecam. Po cesarce zawsze boli, koniec kropka. A porody naturalne to nieraz 3h wysiłku i po sprawie. Potem drobne dolegliwości, a po cesarce mocny ból przez tydzień i wiele komplikacji. Drogi rodne nie przeszły porodu i trudniej im się oczyścić. Ja np wylądowałam na tydzień w szpitalu z podejrzeniem sepsy...
    Zawsze chciałam rodzic naturalnie, ale nie było mi dane. Teraz przy następnym dziecku też jestem prawdopodobnie skazana na cesarkę.

    OdpowiedzUsuń