Niania padł wybór.

Lubię, gdy problemy rozwiązują się same. Wtedy, gdy nie musisz zastanawiać się co zrobić, by kogoś nie urazić. Albo zastanawiać się, czy Twój wybór był słuszny. I zadawać sobie pytanie "a może byłoby lepiej, gdybym wybrała inaczej"? 
Od początku byłam skłonna ku niani Krysi, tej starszej Pani, która wzbudziła we mnie duże zaufanie, ciepło i szacunek do drugiego człowieka. Ale pojawiła się niania Weronika, która mieszka tuż obok i jest na wyciagnięcie ręki... Chciałam zaprosić ją w tym tygodniu na kilka godzin, by zobaczyć jak zareaguje na nią Mila.. W poniedziałek dostałam od niej SMS, że jest w ciąży. O dziwo, dała do zrozumienia, że nadal jest chętna. No ale niestety.. Nie chcę niani na 9 miesięcy...
Taka sytuacja :-)

Od piątku mam urlop, 3 tygodnie.. Za tydzień otwieramy Wine Bar a za dwa tygodnie przychodzi niania Krysia...
Drżę!!!


15 komentarzy:

  1. No i super, że samo się rozwiązało.
    Miłego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również uwielbiam to kiedy pewne sytuacje się same rozwiązują :) Ja za niedługo wracam do pracy i już na samą myśl o szukania niani drżę :(
    Jak tylko będę w Warszawie muszę koniecznie zajrzeć do Waszego Wine Baru :)
    Powodzenia przy otwarciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja WIEM, ze będzie dobrze! U nas było identycznie, też drżalam i nie spałam po nocach a teraz nie wyobrażam sobie życia bez naszej Niani. Oczywiście wszyscy będziecie sie musieli na początku przyzwyczaić do nowej sytuacji, ale po jakimś czasie zobaczysz, jak to wszystko fajnie funkcjonuje. Trzymamy kciuki! A gdzie będzie ten wine bar, ze tak zmienię temat? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę trzymać kciuki choć jestem pewna, że są zbędne :)
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak miało być:) Milka fajnie wygląda na tym zdjęciu jak mała wojowniczka:) samuraj:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ona po prostu rosnie w oczach !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że samo się rozwiązało....na pewno będzie dobrze :)
    ps. Miluni jak włoski urosły ! Boski kucyk <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepsze są takie problemy, które same się rozwiązują :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko będzie dobrze ! :) a wine bar z wielką chęcią odwiedzę przy najbliższej okazji :). Jak macie jakaś stronę internetową to pochwal się :).

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe rozumiem że Pani krysia ma się bać hehe nie będzie tak źle :D powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bym trzęsła portkami, ale do każdej nowej sytuacji musimy się przyzwyczaić, więc dacię radę wszyscy wspólnie;*****

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlaczego Was tak mało ostatnio??:-((

    OdpowiedzUsuń