Włosy, co z tymi zabobonami?

Ha, Milce rosną włosy z prędkością światła, te pierwsze od urodzenia i te nowe, co powodują, że prześwitów na głowie jak staruszka, moja córka mieć nie będzie. Lwia grzywka wpada do oczu, niczym okruszki od chrupków we wszystkie zakamarki domu. Co robić, co robić? Przecież to dziecko jeszcze roczku nie ma, więc jak to stare zabobony mówią, cięcie przed roczkiem zmniejsza jej nie mały już iloraz inteligencji? 

Wyjścia są trzy:

1. Zostawić, niech rośnie, tylko wciąż na bok przylizywać?
2. Podciąć i zmiejszyć jej "iloraz inteligencji":-)?
3. Kupić spineczki i modlić się, żeby nie zjadła?


39 komentarzy:

  1. Przed maturą ścięłam i zdałam całkiem dobrze:) opcja ze spinkami też kusząca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wybrałam opcję b... bo spineczki chłopcu nie bardzo pasują :)
    Milka jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz ja obcinałam Tosi włosy trzy razy do roczku i... wszystko z moją Tosia jest w porządku. Ja bym podcięła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, z tym zabobonem to był żart:-) ja w nie nie wierze:)

      Usuń
  4. Ja bym nie patrzyła na jakieś zabobony tylko przycięła jej włoski. Same plusy - włosy jej zgęstnieją i będzie jej lepiej widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te zabobony, to w stylu tych ciążowych:
    'nie noś łańcuszka/korali, bo dziecko będzie pępowiną owinięte',
    'jak masz zgagę, dziecko będzie mieć bujną czuprynę'...

    Jednym uchem się je wpuszcza, drugim wypuszcza... Tak przynajmniej było w moim przypadku.

    A propos tych włosków właśnie... Jeśli faktycznie tak utrudniają normalne, dziecięce funkcjonowanie, ja bym pokusiła się o delikatne podcięcie. O ile Milka posiedzi grzecznie na krzesełku fryzjerskim, bo chyba to żywe srebro! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze robię na przekór zabobonom.
    Jak ktoś krzyczy żebym przez dziurkę od klucza nie patrzyła to ja bach z premedytacją sterczę tak i gapię się dobrych 5 minut.
    Ja nie obcinałam włosków bo chciałam żeby Ala wyglądała jak dziewczynka. Teraz próbuję spinać ale gdybym uznała że pora na strzyżenie, żadna baba by mnie nie powstrzymała:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze poczekam zatem z tym obcinaniem:)

      Usuń
  7. ciac ;D w zabobony nie wierze wiec ja bym poszla z nia do fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przycięłam grzywkę, żeby zgęstniała- fakt zrobiłam to po roczku, ale gdyby trzeba było wcześniej to bym cięła :)
    a teraz już troszkę jej zapuszczę i będę spinkami spinać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niewiem, Boże alez ona jest piękna ;D i te oczka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby L. miała włosy (tzn. ma haha, ale mało), to bym Jej spinki zakładała. Hmm, no dobra, przyznam się, od pół roku Jej zakładam co jakiś czas, trzymają się na 5 włoskach na czubku głowy i nie ściąga ich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 3 opcja zadowalająca ;)
    oby tylko smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Milka do schrupania, taka słodka z tymi wielkimi oczętami :)

    Patrząc na Twoje włosy Aniu myślę, że nawet jeśli obetniesz Milce, to zaraz tak odrosną:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabobony? Nie wierzę! Zdecydowanie b)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj my też tak mieliśmy i nie obcinałam przed roczkiem, faktycznie gigantyczne jednoelementowe spinki i opaski mięciutkie szły w ruch

    OdpowiedzUsuń
  15. A może opaskę? Chyba, że będzie ściągać. Ja bym nie obcinała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę jej tych włosków :) Ja to przez Maksa zaraz będę łysa :)
    Ja bym nie obcinała bo śliczne są! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako, że Piotrusiowi spinek nie kupię :P jestem za tą opcją :) Daj pooglądać matkom synów ślicznotkę ze spineczką we włosach :) Oczywiście trzymamy kciuki, żeby nie zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas to samo- grzywa do nosa ;-)) Ja zaczęłam wiązać małe kukuryku na czubku głowy- na Marcyśce nie zrobiło to wrażenia i gumka pozostała na swoim miejscu. To czekamy na te spineczki

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój synek ma 11 miesięcy, urodził się kudłaty i taki pozostał ale podcinaliśmy dwa razy bo najpierw włoski rosły nierówno (tylko po bokach i wyglądał jak dziewczynka, a potem było mu za gorąco. W zabobony nie wierzę, a po każdym ścięciu włoski robiły się coraz gęstsze:) Także polecam (ścięte włoski fryzjerka zapakowała nam na pamiątkę:))

    OdpowiedzUsuń
  20. A u nas z włosami cienko ale za to uzębienie na bogato!

    LuV Mila!!!!!

    OdpowiedzUsuń