Opinia o Mutsy 4Rider

Wybór wózka był prosty. Praktycznie od samego początku obstawiałam Mutsy. Dlaczego? Nie wiem. Czy żałuję? Nie... Ale znudził mi się. Ale nie o tym, tylko o wadach i zaletach. Mam nadzieję, że opinia przyda się wszystkim, którzy zastanawiają się nad zakupem tegoż oto wózka.


Zacznijmy od gondoli.
W Mutsy masz wybór, jaką gondolę chcesz mieć. Może być miękka albo półtwarda jak u nas: limitowana edycja Joey Silver. Ta od początku wpadła w oko Robertowi, a ja stwierdziłam, że ok, zimą lepiej będzie chronić od zimnego wiatru. I to się sprawdziło. Ogromną zaletą tej gondoli jest wewnętrzne obicie w pięknym szarym kolorze. W komplecie materacyk i poszewka na niego oraz na poduszkę. Całe obicie jest na rzepy, więc możesz ściągnąć i wyprać. Ponadto gondolę bardzo łatwo ściągnąć ze stelaża i odwrotnie. Czy jest jakiś minus? A jest. Przede wszystkim to, że jest półtwarda co uniemożliwia jej złożenie na płasko, więc jeśli masz mały bagażnik, kup miękką gondolę. U nas na szczęście wszystko się mieści. Zanim kupiłam wózek, czytałam opinie na forach i mnóstwo mam narzekało na długość gondoli - całe 74cm. U nas nie jest to problemem. Milka jest drobna i szczupła. Zaraz będziemy ściągać kombinezon, więc miejsca jeszcze będzie sporo. Na co dzień używamy jeszcze kocyka La Millou, na którym leży. Wiosną go nie będzie, więc powinnyśmy odzyskać trochę luzu. Na szerokość jest więc więcej niż dobrze, na długość : się okażę. Powinno być ok. Gondoli chcemy się pozbyć jak Mała skończy pól roku, czyli w maju. Na pewno będę ją sprzedawać. Mam już chętną osobę do jej kupna ale jakby coś się zmieniło, dam znać. Stan oceniam na idealny!
Ci, którzy mnie śledzą od początku, wiedzą, że wszystkie elementy Mutsy kupowałam osobno.


Kolejnym elementem Milowej Fury jest stelaż. Dla mnie i Taty genialny.
Świetnie się prowadzi. Mamy do wybory stelaż Urban Rider i 4Rider. My mamy 4Ridera. Różnica polega na kołach i prowadzeniu. Miałam okazje wypróbować Urbana i mi się nie podobała jazda do tyłu. Poza tym nie można nim kręcić wokół własnej osi, więc odpadł w przedbiegach.W naszym 4Rider prowadzenie to sama przyjemność. W sklepie, w domu, na spacerze, po śniegu. Wszędzie! Zdecydowaliśmy się na model Single Spoke Next : skórzana rączka i pompowane koła. Jest jeszcze lżejszy model na kołach piankowych. Ja wolałam pompowane.
Składanie stelaża bardzo proste. Zajmuje sporo miejsca, chyba, że ściągnie się koła. Wtedy jest o niebo lepiej, a ściąganie kół bardzo proste. Żadnych śrubek, zatrzasków. Tylko ruch jednym palcem:)
Wady? Mały kosz. Jest opcja kupna większego i na pewno z niej skorzystamy przy opcji spacerowej. Poza tym w miejscu małego kosza można wstawić mała torbę-kasetkę np.na portfel i klucze.To torba Rider Basket. Opcja do przemyślenia. 


Rączka w Mutsy jest wysuwana ku górze dla niskich i bardzo wysokich osób. I dla mnie największą zaletą jest to, że na tym stelażu gondola jest bardzo wysoko. Ja mam 169cm wzrostu. Dziecko jest w zasadzie tuż przede mną. Schylać się nie trzeba.
Na stelaż można zamontować fotelik Mutsy. Ja zdecydowałam się na Maxi Cosi. Fotelik extra prezentuje się na masywnym stelażu, a do zamontowania wystarczą adaptery bardzo proste w użyciu.


Wersja spacerowa dopiero przed nami. Przyznam szczerze, że jej nie mam. Zastanawiałam się na początku, czy nie przejdę od razu na Maclarena, więc siedziska spacerowego nie kupowałam. Ale tzw.parasolki są nieodpowiednie dla takich półrocznych maluchów, bo mają inną amortyzację, a w zasadzie jej nie mają. Maluchy poniżej roku mają jeszcze luźny i miękki układ kostny i są bardziej narażone na mikrouazy. Dlatego ważne jest, by jeździły na stelażu, który ma amortyzację.
Wciąż się zastanawiam, czy kupić siedzisko Mutsy, czy sprzedać stelaż wraz z gondolą.
Ogólnie: polecam Mutsy z całego serca. Jest świetny. Mnie się już trochę znudził. Zmieniłabym na coś nowego, ale tata nie może się z tym pogodzić, więc raczej zostaniemy przy Mutsy. Zimą koła sprawowały się świetnie, podczas gdy mamy z maclarenami miały ogromne problemy. Duże koła to podstawa. Zakochałam się w Bugaboo Bee. Ale chyba będzie musiał jeszcze poczekać...Niektórzy twierdzą, że wygląda kosmicznie albo jak wózek inwalidzki.:-)
Na pewno będę musiała naszą spacerówkę podrasować, żeby design był inny niż wszystkie. Już mam pewien pomysł:-)

Mutsy posiada także inne modele, jak np. EVO


lub totalna nowość Mutsy EXO (extra)


Mam nadzieję, że opinia będzie przydatna niejednej przyszłej mamie....

49 komentarzy:

  1. Tez mam Mutsy, w tym samym wyposazeniu, tyle, ze z półmiękką gondolą. I jest super:) To mój trzeci wózek ( przy starszej córce "przerobiłam" dwa poprzednie), wiec mam jakies tam porównanie i ten wygrywa bezapelacyjnie:) No i nam sie nie znudził, mamy od razu kupione siedzisko spacerowe i czekamy na słonce... Jakie są wady? Hm, no faktycznie, kosz mały, stelaz po złozeniu spory ( no ale nie oszukujmy sie, wozek tez spory i wygodny, to jak ma niby przy składaniu znikac?)ale my mamy duzy samochód, wiec nie ma to u nas wiekszego znaczenia... Moze dla osób czesto latających samolotem byc on mało poreczny, ale cos za cos. No i to prawda, gondola dosc mała (porównywałam z emaljungą kolezanki toz to przepasc) ale nasza Zosia to drobina, jak i MIla, wiec dla nas ok... Jedynym wyjsciem jest po prostu miec dwa wózki ( my jako parasolkę mamy juz peg perego), wtedy mozna uzywac tego, który aktualnie bardziej pasuje - bo z jesli chce sie miec jeden do wszystkiego to chyba trzeba isc do salonu Ery, tylko tam dopasują;))
    No i u mnie 5 za wygląd - drugi, który podoba mi sie na równi, to stokke ( ale cena nieco wygórowana, no i przy składaniu kosmos jakis). Podsumowując - Mutsy jest the best:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokke extra ale rzeczywiscie cena beeeee... Tylko troche duzo plastiku jak dla mnie... :-)

      Usuń
  2. jesli zdecydujecie się na zmianę wózka, to polecam casualplay s4.
    jestem zachwycona nim.
    jest rewelacyjny.
    amortyzatory pierwsza klasa no i buda opuszczana aż do pałąka, pozwala chronić przed wiatrem, dla mnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:-) właśnie oglądałam... W bugaboo bee tez sie fajnie składa buda.. Ale raczej juz zostawimy Mutsy:)

      Usuń
  3. A mi nasz mutsy transporter nie znudził sie do dziś. I powiem ci, że jestem teraz dumna z siebie, że nie uległam presji i komentarzom innych mam, ze czarny kolor jest do bani. Jest mega praktyczny i dla mnie zawsze na czasie. I gdyby na świat przyszedł teraz Jaś nie będę miała problemu, że kolejny wydatek mnie czeka.Zastanawiałam się długo nad czerwienią ale jakoś dla chłopaka nie koniecznie widzi mi sie ten kolor.A tak zmienimy tylko spacerówkę na gondolę i gotowe.
    Ten wasz też jest fajny. U mnie wybór padł na transportera bo moja siostra taki miała i sie zakochałam od pierwszego wejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny wóziczek :) my mamy x-landera xa i tez jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie się prezentuje:) ja się cieszę, że zdecydowałam się na wózek Jedo Bartatina na skórzanych paskach ( amortyzatory ) bo rewelacyjnie bujał moją krzykaczkę:D

    a też chciałam mutsy, tylko za wysoka cena jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. och bardzo fajny post, cóż ja 2 wózka kupować nie będę bo wózek po K. czeka z nadzieją na rodzeństwo. Ale Twój opis na pewno pomoże jakiejś mamusi w podjęciu decyzji:) pozdr i zapraszamy do nas na nowy post :) i Wesoły Świąt laleczki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ten Milowóz:) To co zostawiacie mutsy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem właśnie..wciąż sie zastanawiam..raczej tak...

      Usuń
  8. warto wiedziec, my mamy x-landera i jest ok

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy ten sam model tyle ze: piankowe kola, fotelik mutsy, gondola polmiekka i duzy kosz na zakupy. W piwnicy czeka juz spacerowka bo kupilismy caly komplet mutsy. Byly to jedne z lepiej wydanych pieniedzy! Dla nas bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosz musze kupić koniecznie... Nad ta torba tez sie zastanawiam...

      Usuń
  10. Wózeczek ładny, bardzo zgrabny! Grunt, że jesteście zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. biore go tez caly czas pod uwage,recenzja sie przydala:)pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super opinia!
    Też się zastanawiałam nad tym wózkiem, ale Bebecar wygrał :)

    Buziaki dla Mili i dla rodziców! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo;-) mutsy! szczerze? dla mniej najlepszy wózek jaki widziałam. (chociaż ja laik i nie znam się wcale, mówię tylko o wyglądzie ;-D )
    Moja Sis woziła w nim synka (model identyczny chyba.. zdaje się że identyczny stelaż i gondolka) i była zachwycona tą wersją. Spacerówką już mniej - według niej za wielka.. ale Mały do roku pojeździł - przesiadł się do zappa (czy jakoś tak). W każdym razie Agata już nie planuje kupować kolejnego wózka - według niej spełnia wszystkie kryteria a ideały nie istnieją - więc wózek wylądował na strychu u dziadków i jeśli pojawi się kolejny wnuk to będzie korzystał. :)
    Może przy ewentualnym rodzeństwie Milki wypróbujesz coś innego skoro Tatuś zachwycony bryką:-)
    klara

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym nie wymieniała na kubełkowy, bo różne opinie na ich temat krążą :( A póki co Mutsy jest naprawdę fajny! Szkoda, że nie przyjrzałam się tematowi bliżej i nie słyszałam o możliwości wymiany kół na pompowane. Ale w sumie z naszego kudu jestem bardzo zadowolona i czekam na przeniesienie się do spacerówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na kubelkowy nie chce.. Bugaboo Bee to normalna spacerowka:-) ale zostajemy z Mutsy...

      Usuń
  15. My wozimy naszego Frania Mutsy Urban Rider 3 - jest super :) Nie żałuję - szczerze polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  16. wybór wózka ważna sprawa, ja ten wybór spaprałam, a na dzień dzisiejszy wiem że wózka wcale bym nie kupiła tylko bym chustowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) na. Jakos z chusta było nie po drodze.... Mila nie lubiła byc motanaaa

      Usuń
  17. O! Jestem pewna, że mnie doskonale zrozumiesz :D Też jestem bardzo zadowolona z naszego wózka Mutsy... ale od stycznia używam spacerówkę.... teoretycznie, bo od miesiąca nie wyjęłam wózka z piwnicy i noszę małą tylko w chuście, no, ale tak poza tym, jestem z niego zadowolona, ale znudził mi się :D I mój mąż nie może tego zrozumieć. No, co ja na to poradzę, no? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, oczywiscie, ze Doskonale Cie rozumiem! :-***

      Usuń
  18. Przydatna opinia.
    Ja przerobiłam tyle wózków, że z powodzeniem mogłabym w sklepie pracować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. My też jesteśmy zadowoleni z naszego evo, już zacieram ręcę na myśl o spacerówce, bo bardzo mi się podoba chociaż ta od exo też jest bomba, ciekawe czy do naszego stelaża by pasowała? No i Bugaboo Bee - petarda!!!
    Chyba też napiszę jakiegoś posta o naszym powozie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zrób posta:-)
      Co do exo, mysle ze raczej by nie pasowała...ze zdjec wyglada, ze maja inne mocowania...szkoda, bo mozna byłoby zrobic zupełnie inny wóz:-)

      Usuń
  20. swietny wózek, żaluje ze jak mała byla w brzuszku nie zagladalam na blogi bo bysmy wybraly na pewno taki jak wy, swietnie wyglada :) pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam ten sam model co ty. Co do gondolki to zgadzam sie w 100% procentach z tym co napisalas. Ciepła i nie przewiewna zima, wysoko ustanowiony na stelazu. Jedyna Malenka wada to brak oslonki od wiatru na twarzyczke. Ja mam ten kosz o którym piszesz i cię zmartwie. Bo bosko sie sprawdzał pod gondolka ale PiS spacerowka która jeździmy trzy dni już mniej. Felix ma 7,5 miesiąca i siedzi twarzacdo mnie. Siedzisko spacerowki jest nisko osadzone i nic nie mozna włożyć do kosza. W sklepie musiałam go ściągać zeby przy kasie wkładać do niego produkty. Musze sprawdzić jak bedzie jak dziecko bedzie jechał do kierunku jazdy. Do spacerowki mam tez oryginalny spiworek joey silverbi tez jestem na razie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie na zdjęciach, ze kosz jest montowany na wózku kiedy dziecko siedzi przodem do swiata..a nie chcesz zmienic?
      Spacerowke bede miała w innym kolorze niż joey silver... A spiworek tez.. Moze nawet nie Mutsy ale wallaboo, zależy jakie siedzisko wybiore, zastanawiam sie nad dwoma: blue jeans lub denim raw.. Ciekawa dla mnie jest ta torba rider basket. Widzialas?

      Usuń
  22. Na razie nie zmieniam bo Felek jest jeszcze za mały. Tyle co potrzebuje to zmieszcze. Za jakiś miesiąc moze dwa posadze go do kierunku jazdy i bedzie pewnie ok. Za 4 tygodnie jedziemy do Paryża więc moze już go posadze inaczej bo torbę bym wolala wrzucić do kosza. Dam znac jak sie sprawdza. Tą druga "sztywna" torbę widziałam i dla mnie jest za mała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja radzę zostawić, dobra spacerówka to podstawa! Właśnie się o tym przekonałam. Kiedy wybieraliśmy spacerówkę w sklepie pani sprzedająca potwierdziła,że przy dobrym wyborze kończy się na posiadaniu dwóch wózków z zaznaczeniem na dobrym(dobrze wybranym). Zdecydowaliśmy się na Cybex Callisto jako wózek na wypady do warzywniaka/piekarni/ na pocztę:) Szczerze to wybierałam miedzy M xlr/xt a Cybex Topez/Callisto...I padło na Callisto ale jazda ta spacerówka w ogóle się nie umywa do amortyzowanego podwozia. Nie mamy co prawdą potężnego Mutsy z uwagi na gabaryty i masę ale wózek na dużych piankowych kołach ale dosłownie nie ma porównana.. 4kg różnicy robi ogromną różnicę:(!! I dlatego nie sprzedaję jeszcze swojego Muuma (a już robiłam zdjęcia) i chcę jak najdłuzej cieszyć się spacerami oglądąjąc córkę, choć dzisiaj jeździła w rozłożonym na płasko siedzisku ale w pozycji na brzuchu:) czyli wszystko pierwsza obserwowała:)) (nie wyobrażam sobie tym samym posadzenie dziecka do siedziska kubełkowego)Sprzedamy jak wyrośnie:)i wtedy do akcji wkroczy wózek moich marzeń sprzed ciąży czyli Babyzen Recaro , który dostałam od przyjciółki.Z uwago na braku możliwości rozłożenia siedziska całkiem na płasko oraz trzech kół musi jeszcze trochę pomieszkać w garażu.

    Spacerówki tylu Maclaren, Cybex nie jeżdzą po śniegu:(
    PZD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżdzą jeżdżą po śniegu,tylko nie tak jak mutsy traktor,a pisze to z pełną świadomością,bo miałam oba mutsy urban i maclaren xlr, radzilabym sie zastanowić 50x nad siedziskiem mutsy,mnie koszmarnie rozczarowało:(

      budka bardzo słabo osłaniająca dziecko (co prawda mozna dziecko w folie przeciwdeszczowa ubrac,ale po co?

      slabe bardzo wykonanie (my mielismy tapicerke team purple)

      drogie akcesoria typu spiworek itp(drogie w stosunku do jakości,reklamowalam kilka razy z powodu łamiących się końcówek suwaków)


      ogólnie sprzedałam po miesiącu uzytkowania z siedziskiem...

      zamienilam na zapp xtra,potem bugaboo, moje dziecko zdecydowanie lubilo kubelki.

      Usuń
    2. Zapp xtra odpada ze względu na to, ze to trojkolowiec. Samochodów na trzech kołach tez nie produkują, wiec wozka tym bardziej bym nie chciała. Mało to stabilne jest. Jesli chodzi o Mutsy traktat, to rzeczywiscie moze Urban taki jest. Jeździłam. Kompletnie mi nie odpowiadał. Ale nie ma co ukrywać, coś za coś. Co do Maclarena, widziałam niejedna mamę na zimowych spacerach. Masakra. Szkoda, bo wozek wyglada swietnie, choć nie lepiej niż bugaboo. Do bugaboo, gdybym miała, dokupilabym koła terenowe. Co do kubelkowych siedzeń sie nie wypowiem, jedne dzieci lubią inne nie. Normalne siedzisko spacerowe napewno zostanie zaakceptowane. I nastepnym razem prosze sie podpisać. Aha, siedzisko spacerowe ma koleżanka i nie narzeka. Pewnie trafiłas na jakies felerne, ktore mozna trafić w każdej marce. Spiworek do Mutsy nie musi byc Mutsy. Ja wole wallaboo

      Usuń
  24. Ja radzę zostawić, dobra spacerówka to podstawa! Właśnie się o tym przekonałam. Kiedy wybieraliśmy spacerówkę w sklepie pani sprzedająca potwierdziła,że przy dobrym wyborze kończy się na posiadaniu dwóch wózków z zaznaczeniem na dobrym(dobrze wybranym). Zdecydowaliśmy się na Cybex Callisto jako wózek na wypady do warzywniaka/piekarni/ na pocztę:) Szczerze to wybierałam miedzy M xlr/xt a Cybex Topez/Callisto...I padło na Callisto ale jazda ta spacerówka w ogóle się nie umywa do amortyzowanego podwozia. Nie mamy co prawdą potężnego Mutsy z uwagi na gabaryty i masę ale wózek na dużych piankowych kołach ale dosłownie nie ma porównana.. 4kg różnicy robi ogromną różnicę:(!! I dlatego nie sprzedaję jeszcze swojego Muuma (a już robiłam zdjęcia) i chcę jak najdłuzej cieszyć się spacerami oglądąjąc córkę, choć dzisiaj jeździła w rozłożonym na płasko siedzisku ale w pozycji na brzuchu:) czyli wszystko pierwsza obserwowała:)) (nie wyobrażam sobie tym samym posadzenie dziecka do siedziska kubełkowego)Sprzedamy jak wyrośnie:)i wtedy do akcji wkroczy wózek moich marzeń sprzed ciąży czyli Babyzen Recaro , który dostałam od przyjciółki.Z uwago na braku możliwości rozłożenia siedziska całkiem na płasko musi jeszcze trochę pomieszkać w garażu.

    Spacerówki typu Maclaren, Cybeź nie jeżdzą pa śniegu :( a Śnieg nie oznacza zawsze niestety brzydka pogodę:)
    POZDRAWIAMY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstra. Dzięki za tak obszerna opinie:-)))

      Usuń
    2. Cieszę się, że pomogłam:) Niektórych rzeczy nie da się przewidzieć:( Co do wypowiedzi powyżej to nie zmyślam:), dzisiaj robiłam szybki wypad z dzieciakiem i psiakiem i musiałam podnosić wózek w niektórych miejscach..W miejscu gdzie było trochę śniegu -nie piszę o powierzchni posypanej ściegiem tylko o zbitym śniegu na chodniku trochę roztopionym.. nie wspominając o grząskim- koleżanka ma XLR , ma on podwójne kółeczka ale to nie ma znaczenia i tak nie jeździ!!! Jej dziecko ma dobre ponad 2 latka a z wózka 3 w 1 wyrosło więc nie ma wyjścia (alternatywą są sanki:)-ale na poważnie)
      Co do siedziska kubełkowego to każdy lubi co innego. Ja np nie wyobrażam sobie braku możliwosci przekręcenia się na bok podczas snu a jak obserwuje córkę tez lubi mieć wygodnie poza tym jest jeszcze zbyt mała na nierozkładane wózki.
      PZD

      Usuń
  25. hej :) Od sierpnia prowadzę wóz Liwiątka czyli Exo w kolorze pacyfic blue- taki właśnie mój upatrzony. Jest najzwrotniejszym wózkiem ever :) Gondola starczy nan pewnie tylko do wczesnej wiosny,ale potem wymiana na cudną futurystyczną spacerówkę,którą można rozlożyć prawie do pozycji dziecka leżącej :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń